Warto zarządzać własnym losem!

Niektórzy mówią “zrządzenie losu” inni “szczęśliwy traf”…
…ja jednak wolę “zarządzać własnym losem” 🙂

Opiszę Wam ciekawy ciąg “Z(a)rządzeń losu” które miałem 10 lat temu i wcześniej:

Maj 2007
W czasie “przypadkowego rejsu” rejsu jachtem Kapitana Baranowskiego “Lady B” ląduję na Maderze.
Dzięki awarii silnika na jachcie zakochuję się w wyspie i mówię sobie wtedy “Madera – I’ll be back!”

Sierpień 2008
Jestem na “tolszipach” w Den Helder na “Zawiasie” na rejsie “Zobaczyć Morze” << artykuł
Odwiedzając Pogorię dowiaduję się, że zwolniły się 2 miejsca na rejs z Portugalii na Maderę właśnie we wrześniu tego roku.
Nie zastanawiam się dłużej, zaklepuję miejsce dla siebie i mojej partnerki.

Wrzesień 2008
Wypływamy w kolejnych The Tall Ships Races na pokładzie Pogorii w ramach regat Funchal500 z okazji 500-lecia stolicy Madery.
W Funchal poznaję polonijnego żeglarza Kapitana Andrzeja Piotrowskiego który jest tam na swoim katamaranie.
Andrzej poszukuje załogi na rejs przez Atlantyk w grudniu tego roku.
Zgłaszam chęć jednoosobowo i deklaruję pomoc w zamustrowaniu załogi.

Grudzień 2008
Po zorganizowaniu załogi na rejs przez Atlantyk “zaliczam”na S/Y Atlantic Adventure niemal pełny Atlantyk (trasą Kolumba) z Kanarów na Martynikę.
O tym ciekawym rejsie będę pisał >>w jednym z kolejnych artykułów

Listopad 2009
Dzwoni do mnie armator Atlantic Adventure z zapytaniem, czy podejmę się przeprowadzenia jego katamarana przez Atlantyk.
Czasu do namysłu i na organizację wszystkiego jest mało bo w styczniu są “zabukowane” już załogi na rejsy na Karaiby.
Organizuję czym prędzej swoją załogę tak abyśmy mogli wypłynąć jak najwcześniej, aby trochę zabawić się w Piratów z Karaibów…
Do tej zabawy zapraszam swoją żonę. Po konsultacji z niemal całą swoją rodziną i pięcioma lekarzami jest pozytywna decyzja!

Grudzień 2009
Wypływamy z Teneryfy. Rejs przez Atlantyk trwa ponad 3 tygodnie – 4.01.2010 “lądujemy” na Barbados skąd odbieramy trójkę załogantów.
Przez tydzień bawimy się w Piratów z Karaibów…
…tak skutecznie, że po 9 miesiącach we

Wrześniu 2010
Przychodzi na Świat nasz syn pierworodny Franciszek

Zdjęcie widocznym z wybrzeżem St.Lucia, zrobione zostało przeze mnie lustrzanką,
lecz w chwili jego zrobienia nie widziałem wyskakującego z wody delfinka.

Jakież było nasze zdziwienie po powrocie Warszawy,
kiedy po pierwsze obejrzeliśmy zdjęcie z delfinem,

…a po drugie dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli Pirata z Karaibów – Franciszka 🙂

 

Dopisek z

0202 2020

Powstanie firmy >Franiola.com – Ekologiczne Domy Modułowe.

Nazwa pochodzi od imion moich dzieci Franio Ola 🙂