Jest koniec roku 2006.
Jestem już nieźle “wkręcony” w żeglarstwo, za mną kilka fajnych rejsów.
Prowadzę rejsy na Morzu Śródziemnym ze swoimi przyjaciółmi i odpalam firmę która będzie zajmowała się organizacją rejsów zarówno na mniejszych jachtach jak i na żaglowcach.
Przy okazji kolejnych szkoleń poznaję nieco lepiej Kapitana Krzysztofa Baranowskiego który jak twierdzi ma problemy ze sprzedażą rejsów na swoim legendarnym jachcie Lady B.

CDN…