Jest luty 2019.
Lecę na Sycylię obejrzeć jacht znajomych ponieważ jeden z nich chce sprzedać swój udział w marszoperii.
Zakup części jachtu lub chociaż pozytywne myślenie posiadaniu własnego jachtu mają być dla mnie przednówkiem do rejsu W 800 dni dookoła Świata…

Teraz siedzimy w tawernie w Capo d’Orlando z częścią załogi S/Y Orla i słuchamy opowieści z przed 35 lat, nie mniej pasjonującej  jak z „Roku 1984” Orwella…
Cofamy się do roku 1983 w Gdyni.
W Polsce czasy głębokiej komuny, koniec stanu wojennego, w sklepach na półkach tylko ocet…
W tym czasie dwóch chłopaków w wieku 19 i 20 lat postanawia zbudować swój jacht który będzie się nazywał Eter…
.

.

.
…i uciec nim do Pernambuco…

…CDN