Zobaczyć Morze

Poniższy tekst pochodzi z pisma Extremium nr 03/2009
Zdjęcie z okładki przedstawia z widok z góry grotmasztu Zawiszy,  przedstawiających dwóch załogantów wchodzących na maszt, patrzących w górę.

Morze pociągało mnie od zawsze

Łopot żagli, morska bryza i nieustanne wyzwania rzucane przez fale, wiatr czy zmienność pogody.
W zeszłym roku wziąłem udział w kilku ciekawych wyprawach żeglarskich, łącznie z trzytygodniowym rejsem przez Atlantyk.
Najwięcej wrażeń i radości przyniosło mi jednak wspólne żeglowanie  na pokładzie Zawiszy Czarnego z Den Helder w Holandii do Gdyni, z załogą w połowie składającą się z osób niewidomych.
Ten rejs na znanej mi dobrze trasie (po raz kolejny Kopenhaga, Bornholm) pozwolił mi poznać grupę szczególnych żeglarzy, którzy od trzech lat wyprawiają się na podboje mórz na pokładzie legendarnego „Zawiasa” pod dowództwem Kapitana Janusza Zbierajewskiego.

Moje Zobaczyć Morze

Nasza przygoda rozpoczyna się od porannej zbiórki 20 sierpnia przed warszawską Halą Torwar, gdzie z załogantami trzeciego etapu Zobaczyć Morze czekamy na odjazd autokaru.
Po sprawnym załadunku i pożegnaniu licznych znajomych ruszamy planowo w długą trasę do Holandii.
Prawie dwudziestoczterogodzinną jazdę umila nam dusza towarzystwa Heniutek, który jest multiinstrumentalistą. Gra na gitarze, harmonijce ustnej, śpiewa, recytuje jest niestrudzonym jajcarzem, naśmiewa ze wszystkiego, wszystkich, ze sobą na czele…
Dam, że Henio jest osobą niewidzącą.

Tak, więc przy wspólnych śpiewach podróż mija nam jak z bicza strzelił i nad ranem 21 sierpnia, w strugach deszczu znajdujemy się przy burcie Zawiszy Czarnego w Den Helder.
Wymiana załóg odbywa się przy rzęsistym deszczu, co wcale nie psuje nam dobrych humorów.
Część naszej załogi brała już udział w dwóch poprzednich edycjach Zobaczyć Morze, więc powitanie ich ze stałą załogą Zawiszy jest bardzo spontaniczne i serdeczne.
Bosmanem we wszystkich rejsach jest mózg projektu Robert Krzemiński, zwany Krzemieniem, bez jego wielkiego zaangażowania nie byłoby tu nas i tym razem.

Po zamustrowaniu (rozlokowaniu w kojach)  wszystkich załogantów wychodzimy na paradę załóg z okazji zakończenia regat The Tall Ships Races 2008.
Ulicami Den Helder odbywa się wielobarwny, wymyślnie poprzebierany pochód wszystkich załóg jachtów, które tu ściągnęły z niemal całego świata, aby po raz kolejny brać udział w największym święcie żaglowców.
Paradzie towarzyszą głośne okrzyki, śpiew, muzyka odgrywana na różnych instrumentach. Największe wrażenie robią na mnie kobziarze z żaglowca „Shabab Oman” którzy zgodnie z angielską tradycją morską grają na kobzach.
Po pochodzie odwiedzamy zaprzyjaźnione jachty, w tym przystosowany po żeglowania z osobami niepełnosprawnymi S/Y Lord Nelson. Wieczorem bierzemy udział w Crew Party na którym odbywają się występy muzyków rockowych z różnych krajów.

Następnego dnia punktualnie o 8:00 jak zwykle w portach, również na naszym żaglowcu odbywa się podniesienie polskiej bandery, po czym zabiera głos kapitan jachtu, ulubiony przez wszystkich polskich żeglarzy Janusz Zbierajewski zwany „Zbierajem”.
Zostajemy pouczeni na temat niezwykle skomplikowanego „Regulaminu Zbierajewskiego”, który brzmi:

Paragraf 1
Ma być bezpiecznie

Paragraf 2
Ma być miło

Paragraf 3
Koniec regulaminu 🙂

Po tak pouczającym i miłym apelu bierzemy udział w szkoleniu z zasad bezpieczeństwa i obsługi żagli.
Nasi oficerowie pokazują z początku skomplikowane techniki stawiania i opuszczania żagli. Oczywiście nie odbywa się bez  żartów i dowcipów. Atmosfera jest świetna i nowe wiadomości szybko zapadają w naszą pamięć.

Następnego dnia o świcie opuszczamy Den Helder, wychodząc przez śluzę na otwarte morze ku nadchodzącej przygodzie…

Krzysztof Wacławek
Uczestnik rejsu Zobaczyć Morze 2008

PROJEKT ZOBACZYĆ MORZE

Projekt łączy w sobie kilka podstawowych elementów:

– rehabilitację niewidomych przez konieczność zmagania się z trudami dotąd nie poznanymi
– rozpowszechnianie informacji o niewidomych w społeczeństwie i prezentowanie ich prawdziwych możliwości
– walory szkoleniowe i ogólnospołeczne dla osób zdrowych biorących udział w projekcie
– możliwość przeżycia wspólnej, pięknej przygody na morzu.

Pierwszymi adresatami projektu są osoby niewidome, chcące poznać smak morskiej przygody.
Żaglowiec Zawisza Czarny jest bezpiecznym, a jednak na swój sposób twardym statkiem.
Daje to możliwość zetknięcia się ze wszystkim co żeglarstwo ze sobą niesie.
To piękne i wartościowe przeżycia.
Uczą nieustępliwości w życiu codziennym, świadomości własnej wartości, zaradności…

Więcej o projekcie >>Zobaczyć Morze

Więcej o żaglowcu >>Zawisza Czarny